Jesteś w: Rośnie liczba bankructw firm, m.in. przez zatory płatnicze
Rośnie liczba bankructw firm, m.in. przez zatory płatnicze
2010-07-21
W I półroczu 2010 roku liczba ogłoszonych bankructw zwiększyła się o 8,4 proc. w stosunku do tego samego okresu 2009 roku. Szybko przybywa przeterminowanych należności o wartości co najmniej 150 tys. zł. Posłowie chcą dać wierzycielom nowy oręż w walce o wyegzekwowanie należnych im pieniędzy.W Sejmie jest specjalna ustawa, która podreperuje finanse przede wszystkim w budowlance.
Posłowie z komisji Przyjazne Państwo chcą zmian w Kodeksie Cywilnym. Sejm zajmie się nimi na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu.
Dzięki nowelizacji mocniejsza ma być pozycja wierzyciela, który ma w ręku: gwarancję bankową, gwarancję ubezpieczeniową, akredytywę bankową lub poręczenie banku. W efekcie odzyskanie pieniędzy ma być szybsze i tańsze.
- To będzie przerzucenie ryzyka z najsłabszych na silniejszych. Teraz bank, który udzielił gwarancji, będzie dochodził roszczeń. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której firma, która długo walczy przed sądem nie wytrzymuje konkurencji i braku należnych jej pieniędzy i w efekcie bankrutuje - tłumaczy Jacek Żalek, poseł z komisji Przyjazne Państwo i dodaje, że zmiany pomogą przede wszystkim firmom z branży budowlanej, gdzie zatory są szczególnie dotkliwe.
Bankrutują przez zaległości
Bankructwa firm są ściśle powiązane z problemami z wyegzekwowaniem należnych firmie pieniędzy.
Z raportu firmy Coface wynika, że w I półroczu 2010 roku sądy ogłosiły upadłość 335 polskich firm. To o 8,4 proc. więcej niż w tym samym okresie 2009 roku. - Skala zatorów od początku 2009 roku rośnie. Spadło jedynie tempo tego wzrostu - mówi Piotr Krupa, prezes firmy windykacyjnej KRUK.
Na jakie pieniądze bezskutecznie czekają polskie firmy? Nie wiadomo. Nikt nie szacuje bowiem globalnej wartości należności niespłacanych w terminie. Z najnowszego raportu Biura Informacji Gospodarczej wynika jednak, że w I kwartale 2010 roku problem przybrał na sile.
Tylko 65 proc. firm - o 7 punktów procentowych mniej niż w IV kwartale 2009 r - zadeklarowało, że połowa, albo więcej należności wobec nich regulowana jest w terminie. Wzrosła też liczba przedsiębiorców wskazujących, że terminowe wpłaty na konto ich firm to mniej niż połowa rozliczeń.
W całej puli nieuregulowanych należności rośnie udział zobowiązań o największej wartości. Wierzytelności przekraczające 150 tys. zł to 44 proc. ogółu należności. Przybywa też długów w wysokości od 75 do 150 tys. zł.
Źródło: Barometr Bezpieczeństwa Gospodarczego- raport BIG, kwiecień 2010.
źródło: money.pl
